sobota, 19 grudnia 2009

Franek

Czasem ciężko Mi sie rozstać z maskotkami
Tak było z Frankiem długo trzymałam go za łapkę.
Dostał na droge wełniany komplecik szaliczek czapeczka i paputki beda chroniły przed mrozem !!






3 komentarze:

  1. Oj ja się wcale nie dziwię, że było Tobie ciężko.... Jest cudowny!!! pozdrawiam przedświątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale na pewno trafi w dobre ręce

    OdpowiedzUsuń
  3. Franuś jest cudny, więc wcale się nie dziwię, że trudno było się z nim rozstać! Ja również tak mam, że przywiązuję się do prac, którym dałam maleńką cząstkę siebie...Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń