wtorek, 25 czerwca 2013

Kolejny bidulek Mursel :) 30 cm Pierwszy z metką :)










7 komentarzy:

  1. "Z metką" zabrzmiało smutno... znaczy na sprzedaż;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z metką żeby było wiadomo że misiowa mama Roszpunka dała Go światu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie wyjaśnienie bardziej mi się podoba;-)

      Usuń
  3. ach i ma nawet taką slodka etykietke jest pzresliczny pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne te misiaczki...są taki trochę smutne, trochę zdziwione.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż za spojrzenie...cóż za słodycz. Tyle w nim uroku :)
    Piękne misiaki tworzysz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki słodziak...superZapraszam też do mnie klubtilda.blogspot.com Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń